ARTLIBRIS


Studium sztuki pianistycznej

Pierwsze fortepiany powstały na początku XVIII wieku. Po latach zmagań konstruktorów, po erze wirginałów, szpinetów, klawikordów i klawesynów, udało się w końcu zbudować instrument klawiszowy, na którym można było grać głośno lub cicho. Czyli forte i piano. Fortepiano. Włosi w swojej nazwie mają odwrotną kolejność: pianoforte. Dziś mówi się często, że fortepian to król instumentów. I trudno pianiście z tym poglądem polemizować.

Gra na fortepianie jest sztuką trudną i skomplikowaną, zapewne jedną z najbardziej złożonych czynności, jakie człowiek może opanować. Nauczam tej sztuki od dziewiętnastego roku życia, czyli od blisko trzydziestu lat. Od dłuższego czasu uczę tylko prywatnie i tylko u uczniów w domu.

test image

Zaczynałem jeszcze jako uczeń średniej szkoły muzycznej prywatnymi lekcjami i pomocą w ćwiczeniu, w czasie studiów pracowałem w ogniskach i szkołach muzycznych. Byłem więc wtedy z jednej strony pianistą-uczniem, z drugiej – pianistą-nauczycielem, co dawało mi szansę poznawania relacji mistrz-uczeń z obydwu stron jednocześnie. Po studiach uczyłem w Polsce i przez kilka lat za granicą. Od zawsze interesowałem się psychologią nauczania.

W świat nowoczesnej techniki fortepianowej wprowadził mnie w czasie studiów mój mistrz, Maciej Poliszewski, wspaniały pianista i pedagog, odkrywając przede mną obszary, których istnienia wcześniej nie podejrzewałem. Tajniki pianistycznego rzemiosła poznawałem dalej (i nadal poznaję) analizując własne sukcesy i porażki oraz rozwój swoich uczniów na różnych poziomach.

Dziś obszarem, który w procesie nauczania interesuje mnie najbardziej, jest poprawa efektywności ćwiczenia i doskonalenie współpracy ucznia z nauczycielem. Pracuję z uczniami w różnym wieku – od dzieci po osoby dorosłe.

Poza typowymi prywatnymi lekcjami pomagam również przy ćwiczeniu uczniom państwowych szkół muzycznych różnych poziomów. Pracuję wtedy za zgodą czy wręcz rekomendacją „pierwszego” nauczyciela lub – jeśli wymaga tego sytuacja – bez jego wiedzy, w tajemnicy, z zachowaniem pełnej dyskrecji. W obydwu wariantach moim zadaniem jest optymalizacja czasu spędzanego przy instrumencie i uporządkowanie sposobu ćwiczenia. We wszystkich bez wyjątku przypadkach moja praca z uczniem przynosi pozytywne rezultaty, czasami widoczne już po kilku tygodniach. Nigdy w obecności ucznia nie oceniam i nie podważam (chociaż często wymagałby tego zdrowy rozsądek) metod i poglądów pierwszego nauczyciela. W skrajnych przypadkach, na życzenie ucznia i (lub) jego rodziców bardzo stopniowo wdrażam własne metody. Zwykle towarzyszę uczniowi kilka miesięcy lub nawet całe lata.

test image

Duża i nieoczekiwana zmiana w mojej pedagogicznej pracy nastąpiła na początku roku 2019 wraz z wybuchem pandemii COVID-19. W większości dziedzin życia rozpoczęła się era komunikacji zdalnej. Coś, w co trudno byłoby mi uwierzyć kilka tygodni wcześniej, stało się jedynym sposobem nauczania gry na instrumencie – lekcje online. Metoda ta nie jest tak skuteczna i efektywna, jak standardowe spotkanie przy fortepianie, ale – szczególnie w przypadku uczniów zaawansowanych – spełnia swoje zadanie. Najlepsze rezultaty daje system zwany powszechnie hybrydowym – stosowanie lekcji standardowych i online naprzemiennie, w różnych proporcjach. Nie daje się niestety pracować tak z najmłodszymi, początkującymi uczniami.
Trzeba natomiast powiedzieć, że ten nowy zwyczaj daje nieznane wcześniej możliwości – lekcje z uczniami, którzy na krócej lub dłużej wyjechalli za granicę albo lekcje w sytuacji, kiedy któraś ze stron jest po prostu przeziębiona. Katar już niestraszny.

Mój kalendarz jest już zapełniony, ale przecież zawsze jedni przychodzą, inni odchodzą. Jeśli ktoś z Państwa jest poważnie zainteresowany nauką gry na fortepianie, poprawieniem rezultatów tej nauki czy, ogólnie ujmując, rozwojem pianistycznego rzemiosła – proszę bez wahania pisać do mnie, na pewno odpiszę lub oddzwonię. Również w czasie roku szkolnego.


Artur Bobotek
Wrzesień 2021